Sprzedawca płaci prowizję za przyprowadzonego klienta. W klasycznej afiliacji prowizja zostaje u pośrednika — w cashbacku jej część wraca do Ciebie. To cały mechanizm i nie ma w nim nic magicznego: pieniądze pochodzą z marży sprzedawcy, a nie z premii za samą rejestrację.
Stąd bierze się też opóźnienie. Zanim program wypłaci Ci zwrot, musi mieć pewność, że transakcja nie zostanie cofnięta — więc czeka do końca okna na zwrot towaru. Dopiero potem saldo zmienia status z oczekującego na potwierdzony.
Dlatego przy ocenie programu sam procent mówi najmniej. Liczy się to, czy zdołasz uzbierać próg wypłaty, ile z Twoich zakupów w ogóle się kwalifikuje i czy wysoka stawka nie jest promocją na pierwszy miesiąc.